Wspomnienia z wakacji

Świnoujście Meduza

 

Wybrałem się w ten odległy zakątek naszego kraju po raz pierwszy w życiu. Zafascynowało mnie rozległe położenie miasta na trzech dużych wyspach: Uznam, Wolin Karsibór oraz na kilkudziesięciu (łącznie 44) małych, niezamieszkanych wysepkach.

Porty w Świnoujściu i w Szczecinie tworzą jeden z największych na Bałtyku uniwersalnych kompleksów portowych. To wyjątkowe i malownicze ukształtowanie terenu już od dawna bardzo mnie inspirowało do odwiedzin i osobistego spojrzenia na Świnoujście i okolice przez pryzmat aparatu fotograficznego. 

Do Świnoujścia przyjechałem pociągiem. Żeby dotrzeć do Ośrodka Wypoczynkowego Meduza musiałem się przeprawić promem na wyspę Uznam. Już taki wstęp z promową przeprawą przez rzekę Świnę był dla mnie miłą niespodzianką i źródłem pozytywnych emocji.

 

Prom BIELIK - przy miejskiej przystani

 

OW Meduza Natura Tour to zespół trzech budynków przyległych do siebie, a położonych przy skrzyżowaniu ulic Władysława Orkana i Juliusza Słowackiego, blisko pięknie odnowionej promenadzie wzdłuż wybrzeża, skąd do plaży jest nie dalej, niż 100 m.

 

Meduza 1 - budynek główny OW Natura Tour

 

Meduza 2 - budynek OW Natura Tour

 

Meduza 3 - budynek OW Natura Tour

 

W recepcji odebrałem klucze do pokoju.

 

Zamieszkałem w ładnym, czystym i przytulnym pokoju z łazienką i balkonem w budynku Meduza 1.

 

 

 

Przy okazji zainteresowały mnie  piękne apartamenty, które znajdują się na trzeciej kondygnacji.

 

 

Apartament 301 - pokój

 

Apartament 301 - łazienka

 

Apartament 302 - pokój

 

Apartament 303 - pokój

 

Apartament 304 - pokój

 

Apartament 305 - pokój

 

Na dole budynku usytuowana jest jadalnia, w której mogłem rozkoszować się wspaniałymi posiłkami.

 

 

Jest tam też sala bankietowa. Czuło się już nastrój zbliżających się świąt.

 

Obok recepcji znajduje się ładna, kameralna kawiarnia, w której można było spędzić miłe chwile na pogawędkach z przyjaciółmi i znajomymi. Latem zaś można wyjść na zewnątrz i posiedzieć tam pod parasolami przy kawie, lodach lub zimnych napojach.

 

 

Zaraz obok kawiarenki mieści się duża sala konferencyjna.

 

 

 

Ośrodek zasługuje na najwyższe uznanie i to nie tylko za jego wygląd, porządek, schludność pomieszczeń, ale uprzejmość, grzeczność i życzliwość całego personelu tego wspaniałego miejsca. 

W pobliżu obiektu Meduza Natura Tour rozciąga się bardzo ładny park linowy Bluszcz, w którym znajdują wiele radości fani tej stosunkowo młodej dziedziny sportu.

 

 

Parkiem można dojść do nabrzeża portu. Po drodze warto obejrzeć bardzo ładny amfiteatr im. Marka Grechuty, w którym odbywają się cykliczne koncerty i inne muzyczne imprezy.

 

 

 

Idąc dalej w kierunku portu, mijamy wieżę widokową.

 

 

Wieża widokowa jest pozostałością po kościele protestanckim p.w. Marcina Lutra z początku XX wieku, który został zniszczony pod koniec II wojny światowej. Tak naprawdę szkody wywołane przez działania wojenne nie były aż tak wielkie, lecz najgorszy czas dla całej budowli nastąpił w okresie powojennym. Dla kościoła był to czas opuszczenia i wieloletniej dewastacji. Dlatego w 1962 roku zdecydowano się na rozbiórkę. Ocalała jedynie wieża, gdyż okazało się, że jest ona zaznaczona na ówczesnych mapach nawigacyjnych. Ostatecznie w 2003 roku prywatny inwestor zdecydował się na odrestaurowanie wieży i wykorzystanie jej do celów turystycznych, jako wieży widokowej. Dwa lata później oficjalnie otwarto taras widokowy. Pomyślano o najdrobniejszych szczegółach przydatnych zwiedzającym. Wieża ma 222 schody do pokonania, lecz na każdym piętrze znajdują się ławeczki lub krzesełka, gdzie bardziej zmęczeni turyści mogą odsapnąć. Na parterze i pierwszym piętrze znajdziemy kawiarnię, a na szczycie zaskakuje nas wyjątkowo piękny widok na panoramę miasta.

 

Dalej trafiamy na piękny, niedawno odnowiony Plac Wolności i jak widać w świątecznym wystroju.

 

 

 

 

Kilkadziesiąt kroków dalej znajduje się Plac Kościelny, przy którym stoi zabytkowy kościół p.w. Chrystusa Króla zbudowany w latach 1788-1792.  

 

 

Wreszcie dochodzimy do nabrzeża - ul. Wybrzeża Władysława IV i tam raczymy się wspaniałymi i urozmaiconymi widokami portu.

 

 

Po lewej stronie cumuje wycieczkowy statek białej floty Chateaubriand

 

Zawsze marzyłem o rejsie statkiem białej floty. Nie był to okres wzmożonej turystyki, ale udało mi się zrealizować marzenia i to aż dwukrotnie. Popłynąłem statkiem  o bardzo dźwięcznej nazwie Chateaubriand... jednostka wyczarterowana od potentata na świnoujskim rynku - niemieckiego armatora Adler Schiffe. Wycieczkowiec pływa po świnoujskim porcie nawet zimą. Podczas wycieczek statek przepływa w pobliżu Basenu Północnego, zabytkowej latarni morskiej Stawa Młyny, wzdłuż Świnoportu, następnie wpływa w Starą Świnę tak, aby turystom zaprezentować malowniczy, nieprzekształcony przez człowieka krajobraz delty Świny i kanałami Piastowskim i Mieleńskim powraca do nabrzeża Władysława IV. Rejsowi towarzyszą opowieści o dzisiejszym i dawnym Świnoujściu.
Przedstawiam kilka zdjęć wykonanych z pokładu statku.

 

Widok na nabrzeże Władysława IV

 

Okręty tnspotowo-minowe ORP Poznań i ORP Gniezno -  przeznaczone do załadunku, transportu morskiego a także wyładowania pływającej i niepływającej techniki wojskowej oraz żołnierzy desantu morskiego

 

ORP Poznań

 

Port Marynarki Wojennej - to miejsce stacjonowania 8 Flotylli Obrony Wybrzeża Marynarki Wojennej RP. To jeden z dwóch portów marynarki wojennej w Polsce. Drugi port znajduje się w Gdyni, gdzie swoją siedzibę ma dowództwo Sił Morskich naszego kraju.

 

Prom Wolin przy nabrzeżu terminalu promowego w Świnoujściu - to nowoczesny prom pasażersko-kolejowo-samochodowy. W barwach Unity Line pływa od 2007 roku. Jest to najdłuższy prom pływający na trasie Świnoujście - Trelleborg. Posiada dwa pokłady ładunkowe i może jednorazowo przewieźć: 85-90 zestawów drogowych, 50 samochodów osobowych, 370 pasażerów. Jeden z pokładów przystosowany jest także do przewozu wagonów kolejowych (715 metrów bieżących torów kolejowych). 

 

Morska Stocznia Remontowa

 

 

 

Wyspa Kormoranów

 

Port Świnoujście w szerokim ujęciu

 

 

 

Stawa Młyny - wiatrak usytuowany na falochronie zachodnim,  jest jednym z bardziej znanych symboli Świnoujścia, jego wizerunek można znaleźć w broszurach i informatorach. Osoby chcące zobaczyć wiatrak z bliska z pewnością przeżyją niezapomnianą przygodę, znajduje się on bowiem w bardzo malowniczym miejscu. Ze Stawą Młyny powiązana jest legenda, głosi ona, że w momencie, gdy Świnoujście stało się miastem portowym, mieszkańcy zaczęli pracować na statkach i wypływać na długie rejsy. Po powrocie do domu byli zawsze starsi, ich twarze były zniszczone przez długie przebywanie na morzu. Żona jednego z marynarzy nie mogła się pogodzić z tym, że jej mąż Krzysztof tak się zestarzał. Udała się w nocy na brzeg i płakała. Usłyszał to stary młynarz, który kazał jej następnego dnia przyjść z mężem. Marynarz miał spacerować, kąpać się w morzu oraz okładać błotem. Po tygodniu młynarz zabrał marynarza do wnętrza wiatraka i tam poddał go sekretnej kuracji, Krzysztof wyszedł stamtąd odmłodzony. Wieść szybko się rozeszła i inni marynarze również zaczęli odwiedzać wiatrak. Przyszedł jednak czas, w którym śmierć zabrała starego młynarza. Nikt nie znał jego sekretnego sposobu na odmładzanie, a do tego w momencie śmierci młynarza mechanizm wiatraka stanął w miejscu. Mimo to ludzie walczący o swój młody wygląd przyjeżdżają do Świnoujścia i stosują do rad, jakich młynarz udzielił Krzysztofowi.

 

Prawie codziennie witałem się z  morzem, podziwiając jego urok i piękną szeroką plaże. Spacerkiem po promenadzie mijałem uzdrowiska zlokalizowane we wspaniałych, bogatych architektoniczne budynkach, pochodzących z przełomu XIX i XX w. 

 

 

Po drodze znajduję Muszlę Koncertową, w której odbywają się najróżniejsze koncerty i występy.

 

 

Budowlę wzniesiono w 1926 r. w miejscu znacznie skromniejszego drewnianego pawilonu muzycznego, głównie dla wykonywania w sezonie letnim koncertów promenadowych. Obiekt jest przykładem funkcjonalności w architekturze, lansowanej przez ówczesnych architektów niemieckich. Zbudowany jest z cegły, otynkowanej, zapewnia znakomitą akustykę i dobre warunki do przygotowania koncertów. 

Skręcając w ścieżkę prowadzącą do morza na horyzoncie pojawiały się wydmy, słychać było szum fal i krzyk mew.

 

 

Plaże w Świnoujściu należą do najszerszych na całym naszym wybrzeżu a piasek jest drobny i delikatny, pozbawiony kamyków.

 

 

 

 

Bardzo chętnie, z wielką radością i dużymi emocjami, odwiedzałem wejście do portu, chronionego dwoma falochronami. To miejsce i jego okolice najbardziej mnie urzekły, spędzałem tam czas całe godziny, śledząc ruch wszelkich statków, promów, kutrów i łodzi, ptaków, ludzi i zmieniającego się nieba. Dla mnie było to prawdziwy teatr natury.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Statek białej floty Chateaubriand podczas kolejnego rejsu.

 

 

                                         Stawa Galeriowa                                                                               Stawa Młyny

 Stawa Galeriowa jest usytuowana u nasady falochronu zachodniego. Wraz z Stawą Młyny tworzą nabieżnik wejściowy Portu Świnoujście (oznakowanie stałe toru podejściowego – Stawa Młyny, światło dolne a Stawa Galeriowa, światło górne). Głównym elementem konstrukcji Stawy Galeriowej jest posadowiony na fundamencie trzon rurowy. Do niego umocowane są spiralne, zewnętrzne schody, znak szczytowy w kształcie odwróconego trójkąta oraz laterna otoczona galeryjką. Pierwotnie stawa (Galerie Bake) miała konstrukcję kratownicową. Obecna powstała w 1980 roku. Ponownie przebudowana została w 1998 roku, jednocześnie przesunięto ją w stronę południową (ok. 10 m). Wysokość źródła światła 22,7 m nad średni poziom morza.

  

 

W pobliżu falochronu północnego znajduje się Fort Anioła (die Engelsburg).

 

Fort Anioła

Geneza nazwy zrodziła się z podobieństwa do Zamku Świętego Anioła w Rzymie. Bardzo ciekawa architektura militarna z lat 1854-1858 - z czasów panowania króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV, pomyślana jako punkt artyleryjsku - obserwacyjny Twierdzy Świnoujście. W obiekcie tym można zetknąć się z historią trzech epok militaryzmu: pruskiego, niemieckiego i radzieckiego. Można też obejrzeć liczne wystawy malarstwa współczesnego, fotografii, rzeźby. W forcie odbywają się koncerty muzyczne, spotkania poetów na wieczorach poezji, pokazy tradycyjnych walk rycerstwa średniowiecznego. Organizowane są także ogniska, grille, można przy blasku świec wypić herbatę, kawę, wina i miody pitne w oryginalnej sali kominkowej. Odwiedziłem też Muzeum Historii Twierdzy Świnoujście - Fort Zachodni, które przybliżyło mi dzieje obronności tego najdalej wysuniętego na północny zachód skrawka naszego wybrzeża.

 

 

Fort IV Zachodni – fort pruskiej Twierdzy Świnoujście, wybudowany w latach 1856-1861, przeznaczony do obrony portu przed wrogimi okrętami. Ten element fortu służył pierwotnie jako schron strzelecki, strzegący wejścia do reduty. W roku 1878 został przebudowany na typową wartownię, kontrolującą wjazd przez bramę obronną na teren fortu. Po wojnie fort wykorzystywała sowiecka marynarka. W 1962 r. obiekt przekazano miastu

 

Rosyjska armata przeciwpancerna D-44, kaliber 85 mm, model z 1944, jeden z eksponatów muzeum Fortu Zachodniego.

 

 

 Wartownia

 

Trafiłem też na bardzo ciekawą, coroczną imprezę MORSÓW. Podziwiałem tych ludzi.

 

 

Imprezie towarzyszyły dodatkowe emocje podczas przewożenia turystów na kładach należących do jednostki Straży Granicznej. 

 

 

Mógłby ktoś stwierdzić, że wybrany okres, czyli pierwsza dekada grudnia, nie będzie najszczęśliwszą porą na spędzenie wczasów, ale nic bardziej mylnego.
Pobyt wspaniale wspominam i uważam go za bardzo, ale to bardzo udany.
Wszystkich lubiących takie klimaty zachęcam do odwiedzania tego niezwykle uroczego i bardo ciekawego zakątka kraju i zapewniam, że spacery po plaży w zimowej scenerii należeć będą do niezapomnianych przeżyć.

Opracował i podzielił się wrażeniami – Eugeniusz