Witamina D witaminą życia!

dr hab. Violetta Dymicka-Piekarska radzi

Najnowsze dane są bardzo niepokojące, nawet 90% Polaków ma niedobór witaminy D. A jest to bardzo ważna i niezbędna witamina dla prawidłowego funkcjonowania wielu narządów i układów naszego organizmu. Chociaż witamina D, obok A, E i K, zaliczana jest do witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, to dzięki jej wszechstronnej roli regulacyjnej uważana jest także za hormon.  

Prawidłowy poziom witaminy D chroni nas przed wieloma chorobami m.in. przed osteoporozą, ale także nowotworami i cukrzycą. Niedobór witaminy D może utrudnić zajście w ciążę. A jej prawidłowy poziom jest bardzo ważny podczas ciąży nie tylko dla matki, ale i dla dziecka. U ciężarnej może prowadzić do rozwoju cukrzycy, zatrucia ciążowego, a nawet przedwczesnego porodu czy poważnych infekcji. Z kolei u rozwijającego się płodu niedobór witaminy D wpływa negatywnie na rozwój układu szkieletowego, co może prowadzić do krzywicy, zaburzeń rozwoju zębów i małej masy kostnej noworodka.   

Co to jest witamina D?

Pod nazwą „witamina D” tak naprawdę kryją się dwie cząsteczki: witamina D2, która pochodzi z roślin i do naszego organizmu jest dostarczana z pożywieniem oraz witamina D3 – produkowana w skórze pod wpływem promieni słonecznych. Obie formy, aby mogły pełnić swoje funkcje w organizmie muszą zostać aktywowane pod wpływem enzymów. 

Niedobór witaminy D związany jest z chorobami cywilizacyjnymi takimi jak: cukrzyca, nowotwory, astma, a nawet przeziębieniem i grypą . Amerykańscy uczeni uważają, że epidemie grypy są spowodowane sezonowym deficytem witaminy D3, a jej dawka 2 000 IU (jednostek międzynarodowych) na dobę powinna zabezpieczyć nas przed grypą czy przeziębieniem w okresie jesienno-zimowym.

Dlaczego witamina  D jest taka ważna?

Rola witaminy D w organizmie jest bardzo złożona i różnorodna. Polega przede wszystkim na utrzymaniu równowagi gospodarki wapniowo-fosforanowej, mówiąc wprost uczestniczy w prawidłowej pracy i mineralizacji naszych kości. Jest niezbędna do wchłaniania wapnia w przewodzie pokarmowym oraz uwalnia wapń i fosforany z kości a w nerkach współuczestniczy z parathormonem w reabsorpcji wapnia z kości. U dorosłych niedobór witaminy D prowadzi do bólów kostnych, rozmiękania kości (osteomalacji) oraz bardzo groźnej osteoporozy, o której pisałam w poprzednim artykule.

Uczestniczy także w prawidłowym funkcjonowaniu układu immunologicznego (działa przeciwbakteryjnie), wykazuje właściwości immunomodulujące, dzięki czemu może pełnić istotną rolę w zapobieganiu a nawet leczeniu chorób autoimmunologicznych (m.in. stwardnienia rozsianego). Witamina D wzmacnia naszą odporność na infekcje np. górnych dróg oddechowych, co jest szczególnie ważne u osób starszych, z astmą i dzieci.

Badania naukowe wskazują także, że niedobór tej „słonecznej” witaminy może mieć związek z rozwojem raka jelit czy prostaty. Witamina D może także „pomóc” w  leczeniu przeciwnowotworowym. Prawdopodobne jej działanie polega na tym, że uwrażliwia ona komórki nowotworowe na działanie leków przeciwnowotworowych. Dzięki czemu chemioterapia jest bardziej efektywna.

Naukowcy wskazują także, że osoby, u których stężenie witaminy D we krwi jest prawidłowe, szybciej spalają zbędną tkankę tłuszczową niż osoby, które mają jej niedobór. Tak więc witamina D wspomaga odchudzanie. Osoby z otyłością brzuszną powinny dbać o właściwy poziom witaminy D w swoim organizmie, gdyż ułatwia ona spalanie komórek tłuszczowych, które przy jej niedoborze odkładają się w postaci tłuszczu. 

 Witamina D odgrywa także ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego i mięśniowego. Wywiera korzystny wpływ na regenerację neuronów oraz przyczynia się do zwiększenia masy i siły mięśniowej. Chroni także nasze serca, pośrednio zapobiega rozwojowi miażdżycy, a razem z wapniem reguluje ciśnienie tętnicze.

Gdzie się znajduje witamina D?

Witamina D3 powstaje w warstwie skóry zwanej keratynocytami pod wpływem światła słonecznego. Dobrą informacją jest, że nie można „przedawkować” nadmiernej ekspozycji na słońce, które doprowadzi do powstania do nadmiaru witamy D3. Nadmiar jest po prostu rozkładany. Jak pokazują badania aż nawet 90% potrzebnej witaminy D 3 pochodzi z syntezy w skórze pod wpływem słońca. Tylko w niewielkim stopniu pochodzi z pożywienia. Aczkolwiek często ta produkcja jest niewystarczająca, chociaż wystarczy już 20-30 minut dziennie przebywania na słońcu dla zapewnienia dziennego zapotrzebowania.

Na powstawanie witaminy D3 w skórze ma wpływ wiele czynników. Są to m.in. pora roku, szerokość geograficzna, nasłonecznienie, zanieczyszczenie powietrza, starzenie się skóry, pora dnia czy karnacja. Niestety stosowane kremy z filtrem z jednej strony chronią nas przed nowotworami skóry, z drugiej pozbawiają możliwości powstawania witaminy D3. Już krem z bardzo niskim filtrem (SPF15) blokuje syntezę witaminy D w 99%. W Polsce najlepsze warunki pogodowe do syntezy witaminy D3 skórze występują od kwietnia do września. A najbardziej nasłonecznione miejsca to pas wybrzeża od Szczecina do Gdańska. 

Do produktów szczególnie bogatych w witaminę D należą: ryby (węgorz, łosoś, śledź, sardynki, makrela i tuńczyk), żółtko jaja, żółty ser i mleko. Niestety zawartość witaminy D w pożywieniu nie jest wystarczająca,  np. szklanka mleka  zawiera tylko ok. 2 IU, 100 g śledzia  ok. 500 IU a pieczonej makreli tylko 150 IU. Dlatego też bardzo często, szczególnie w miesiącach jesienno-zimowych, należy stosować tzw. suplementację witaminy D preparatami z apteki. Przyjmowanie witaminy D w pigułce (dawka 800-2000 IU/ dobę dla osoby dorosłej) jest bardzo rozpowszechnione w krach skandynawskich i Stanach Zjednoczonych. Jednakże zawsze decyzja o tym powinna być podjęta po uprzednim zbadaniu poziomu witaminy D we krwi i konsultacji z lekarzem. 

Suplementację witaminy D otrzymują obowiązkowo niemowlęta i małe dzieci, dawki i czas trwania są ściśle określone przez lekarza. Ponadto witaminę D powinny stosować kobiety w ciąży i matki karmiące oraz osoby starsze po 60r.ż., zwłaszcza u których występuje osłabienie sprawności syntezy skórnej witaminy D3 wraz z wiekiem.

Warto wykorzystać każdy słoneczny dzień lata do naładowania akumulatorów  witaminą D. A najlepiej to zrobić nad naszym pięknym morzem!

 

dr hab. n. med. Violetta Dymicka-Piekarska

Uniwersytet Medyczny w Białymstoku