Jesiennie o miażdżycy

dr hab. Violetta Dymicka-Piekarska radzi

 

Dlaczego warto pojechać nad morze jesienią? O tym już pisałam, a jednym z powodów jest duża

zawartość jodu w powietrzu. Ośrodki Natura Tour położone nad Morzem Bałtyckim znajdują się blisko linii brzegowej, co gwarantuje dużą ilość jodu, zwłaszcza podczas wietrznych dni,  a tych jesienią nie brakuje!

Podczas takiego pobytu i spacerów na brzegiem morza warto zastanowić się nad zmianą diety, czy stylu życia, które są bardzo istotnymi czynnikami ryzyka choroby niedokrwiennej serca (CHNS). Jest to bardzo istotny problem zdrowotny w naszym kraju a jednocześnie najczęstsza przyczyna śmierci, głównie z powodu spowodowanego miażdżycą zawału serca. Co roku na zawał umiera 100 tysięcy Polaków! Dlatego najbliższe artykuły będą poświęcone temu tematowi. 

 

Choroba niedokrwienna serca najczęściej przebiega bezobjawowo a pierwszym objawem może być dopiero zawał serca lub co gorsza nagły zgon. W związku z tym bardzo ważne jest zidentyfikowanie obecności czynników ryzyka, które znacząco przyczyniają się do powstawania miażdżycy i rozwoju choroby.

Czynniki ryzyka odpowiedzialne za wystąpienie CHNS dzieli się na tzw. modyfikowane, a więc takie, na które mamy bezpośredni wpływ np. poprzez zmianę stylu życia i nawyków żywieniowych oraz niemodyfikowane. Do tych pierwszych należą: palenie tytoniu, dieta bogata w nasycone tłuszcze zwierzęce i sól, mała aktywność fizyczna, stres, otyłość brzuszna, hiperlipidemia, nadużywanie alkoholu a także występowanie cukrzycy i nadciśnienia.

Z kolei czynniki nie poddające się modyfikacji to:

wiek (powyżej 45 r.ż. u mężczyzn i 55 r.ż. u kobiet)

płeć (męska)

genetyczne - rodzinne występowanie chorób sercowo-naczyniowych

Uważa się także, że w rozwoju miażdżycy i CHNS znaczącą rolę mogą odgrywać czynniki infekcyjne, zwłaszcza infekcje spowodowane przez bakterie Chlamydia pneumoniae lub Helicobacter pylori oraz wirusy np. Herpes simplex.

 

W celu prewencji, a więc zapobieganiu zawałowi mięśnia sercowego należy ograniczać jak największą liczbę czynników. Oczywiście ważne jest aby tego dokonywać pod kontrolą lekarza rodzinnego i dietetyka oraz regularnie wykonywać badania profilaktyczne m.in. oznaczanie stężenia glukozy i lipidów (cholesterolu całkowitego, LDL i HDL cholesterolu), białka CRP i homocysteiny, która jest nowym czynnikiem ryzyka.

A więc:

ważne jest stopniowe zwiększanie aktywności fizycznej oraz zmiana diety na tzw. zdrową dietę, bogatą w owoce, warzywa, ryby, tłuszcze nienasycone i błonnik.

eliminacja nadmiernego spożycia alkoholu i ograniczenie palenia papierosów. Umiarkowane spożywanie alkoholu tzw. kieliszek wina czerwonego może mieć wręcz działanie korzystne.

obniżenie stężenia cholesterolu całkowitego i tzw. „złego” cholesterolu - LDL przy pomocy diety, a jeśli to nie wystarcza należy zastosować leczenie farmakologiczne. Podwyższenie stężenia „dobrego” cholesterolu - HDL (powyżej 40 mg/dl i 35 mg/dl u mężczyzn), sprzyja temu zwiększenie aktywności fizycznej.

kontrola i leczenie nadciśnienia tętniczego (prawidłowe ciśnienie wynosi 120/80 mmHg) oraz kontrola stężenia glukozy (norma 70-100 mg/dl)

leczenie nadwagi lub otyłości, optymalny BMI (body mass index) zawiera się w zakresie 20-25 kg/m2

 

Pomimo tak złych prognoz sytuacja epidemiologiczna w Polsce ulega stopniowej poprawie. W ciągu ostatnich lat obserwuje się tendencję spadkową śmiertelności z powodu choroby niedokrwiennej serca u mężczyzn, niestety nie obserwuje się jeszcze takiej tendencji u kobiet.  Zawał u kobiet często manifestowany jest odmiennymi objawami niż u mężczyzn. Ponadto kobiety chorują w starszym wieku (po menopauzie i wiąże się ze spadkiem estrogenów), kiedy to częściej występują u nich inne choroby współistniejące, które w znaczący sposób mogą być przyczyną późnego rozpoznania i gorszych wyników leczenia.

Wiele prowadzonych badań wskazuje, że dieta Polaków w ostatnich 20-25 latach uległa istotnej poprawie. Spowodowane jest to większą świadomością, szerszym dostępem do informacji na temat zdrowego żywienia i możliwościami. Z drugiej strony niepokojące są sygnały dotyczące otyłości wśród dzieci i młodzieży. Polacy zaczęli się także ruszać, jest wręcz moda na aktywność fizyczną, ale wiele jest jeszcze do zrobienia.

Jeśli dostrzegacie Państwo u siebie wymienione przeze mnie czynniki warto popracować nad zmianą złych nawyków, każdy okres jest na to dobry.

 

dr hab. Violetta Dymicka-Piekarska