Listopadowa melancholia

Tradycje Święta Zmarłych w różnych kulturach

 

Nadchodzi listopad.

W naszej kulturze listopad to niemal obowiązkowa wizyta na cmentarzu.

Cmentarz kojarzymy ze smutkiem, melancholią, powagą…

Cmentarz to także skarbnica historii i tradycji. Nic tak nie pokazuje prawdy o przemijaniu, jak cmentarz.

Ale na świecie są różne zwyczaje i tradycje cmentarne, niekoniecznie smutne.  W Gwatemali np. z okazji tego listopadowego święta puszcza się ku niebu wielkie, kolorowe latawce.

 

Źródło: www.podroze.gazeta.pl

 

W Ghanie zmarli grzebani są w specjalnie wytwarzanych kolorowych trumnach, obrazujących życie lub ulubione zajęcia zmarłego. Zdarzają się trumny w kształcie aparatu fotograficznego, rekina, czy – chociażby - butelki Coca- Coli.

W Gruzji każdy nagrobek wyposażony jest obowiązkowo w kamienny stoliczek, na którym ustawione są butelki z winem, ponieważ tradycja mówi, że za zmarłego należy wypić szklaneczkę wina.

 

Źródło: www.kolemsietoczy.pl

 

Bardzo ciekawy cmentarz znajduje się w Rumunii (Wesoły Cmentarz). Brak tu tradycyjnych kamiennych nagrobków, podziwiać można za to skrzynie wypełnione kwiatami, rzeźbione, bogato zdobione krzyże oraz wielobarwne tablice zawierające, zamiast suchych danych, scenki charakteryzujące zmarłego.

 

Źródło: www.dziennikiwypraw.pl

 

 

W Boliwii obchodzi się święto czaszki. Wiąże się ono z wiarą w szczególną moc, przechowywanych w domach, czaszek zmarłych krewnych. Wierzy się, że dobrze traktowana czaszka zapewni szczęście i wszelką pomyślność rodzinie zmarłego.

 

Również Filipiny słyną z nietypowego pochówku zmarłych. Jeszcze nie tak dawno trumnę ze zwłokami wieszało się …na skale.

 

Źródło: www.polityka.pl

 

 

Kiedy byłam w Grecji, przewodnik opowiadał niesamowite historie o obowiązkowych ekshumacjach zwłok w kilka lat po śmierci oraz o oddzielaniu kości zmarłego od pozostałych szczątków. W atmosferze wakacji, bajecznej plaży, upalnego lata i zadowolonych, uśmiechniętych Greków ta makabryczna historia wydawała mi się zmyślona celowo dla uatrakcyjnienia wycieczki.

Nic z tego! Sprawdziłam. Szok!

Są to codzienne, normalne praktyki. Zmarłych chowa się w tradycyjnych grobach najczęściej na ok. 3 do 5 lat. Potem w obecności kogoś bliskiego szczątki wykopuje się, oddziela kości, składa w specjalnych skrzynkach i przechowuje w specjalnym cmentarnym budynku.  Miejsce pochówku (tego tradycyjnego) zwalnia się dla kogoś innego.

Dlaczego? Bo w ziemi skalistej Grecji jest zbyt mało miejsca.

Barbarzyństwo? Czy tradycja?

 

Źródło:www.moja-grecja.pl

 

O wszystkich tych egzotycznych ciekawostkach ze świata  możemy w jesienny wieczór poczytać  sobie w Internecie. Jako, że nie ma bardziej odpowiedniego czasu na wizytę na cmentarzu niż listopad, zachęcam do takiego spaceru po krajowych nekropoliach.

Niemalże w każdej miejscowości turystycznej (i nie tylko) położone są, warte odwiedzenia,

cmentarze.

Zacznijmy choćby od stolicy Podhala – Zakopanego i starego zakopiańskiego Cmentarza na Pęksowym Brzyzku. Tu odwiedzających wita maksyma:

 

Ojczyzna to ziemia i groby.

Narody tracąc pamięć, tracą życie.

Zakopane pamięta.

 

Warto tu zatrzymać się przy grobie pisarza Kornela Makuszyńskiego, Stanisława Witkiewicza, Władysława Orkana, Kazimierza Tetmajera…  Na Pęksowym Brzyzku spoczywają  prochy zarówno znanych osobistości, jak i ludzi całkiem zwyczajnych,  a nagrobki stanowią prawdziwe dzieła sztuki.

Ja odwiedzam ten niesamowity cmentarz zawsze przy okazji pobytu w OW Kolejarz w Zakopanem lub OW Siwarna w Kościelisku.

 

Źródło:www.wikimedia.org

 

W Karpaczu prawdziwą gratką dla turystów jest – oczywiście - Świątynia Wang wraz z przylegającym do niej cmentarzem.  To tu odbył się m.in. ekumeniczny pogrzeb Tadeusz Różewicza. Obiekty te położone są w pobliżu dwóch ośrodków wypoczynkowych Natura Tour – Halnego i Stokrotki.

 

Źródło:WWW.wikimedia.org

 

 

 

Ciekawym miejscem może być cmentarz żydowski – kirkut. Taki cmentarz chętnie odwiedzają goście OKS Zacisze w Spale. Cmentarz, o którym mowa położony jest w Inowłodzu. 

Do dziś na cmentarzu przetrwało kilkadziesiąt nagrobków w różnym stanie. Są to typowe macewy zdobione motywami charakterystycznymi dla żydowskiej sztuki nagrobnej: świece i skarbony, lwy, szafy z księgami, ręka wrzucająca monetę do skarbony itp.

Teren cmentarza jest nieogrodzony, a jego granice nie są wyraźnie zaznaczone.

Warto tu wspomnieć, że w Judaizmie ciała zmarłych traktowane są z najwyższym szacunkiem i w związku z tym, muszą być chowane wyłącznie pod poziomem gruntu. Wykluczona jest więc kremacja oraz ekshumacja zwłok. Wg wierzeń, ciało jest na zawsze połączone z duszą (również po śmierci), tak więc naruszenie kości, burzy też pokój duszy.

 

 

Źródło: www.kirkuty.xip.pl

 

Inny, ceniony ze względu na duże walory zabytkowe, cmentarz znajduje się na wyspie Karsibor (dzielnicy Świnoujścia).

Jest to cmentarz ewangelicki. Zdobione, żeliwne krzyże i kunsztowne ogrodzenia, tablice z secesyjnymi motywami, zabytkowe kamienie nagrobne to elementy, które zadecydowały  wpisaniu cmentarza do wojewódzkiego rejestru zabytków.

Ten obiekt mają okazję zwiedzić goście OW Natura Tour Meduza w Świnoujściu.

 

Źródło:WWW.fotoforum.gazeta.pl

 

Bardzo ciekawym i jednocześnie tajemniczym, jest stary katolicki cmentarz w Gdyni Orłowie w okolicy Kolibek. Cmentarz ukryty jest wśród drzew, na pasie zieleni, pomiędzy jezdniami głównej arterii Trójmiasta. Wielu mieszkańców codziennie przejeżdża obok nie zdając sobie sprawy, że właśnie mija nekropolię.

 

 

Źródło:WWW.rmf24.pl

 

Niegdyś stał tam także mały barokowy kościółek. Do dziś nie zachowały się żadne pozostałości po świątyni, odbudowano  jedynie  obrys kościoła w formie małego murku oraz ustawiono metalowy krzyż. Podczas wojny w znacznym stopniu zniszczony został także - niestety- położony przy kościele, cmentarz. Kilka lat temu odbudowano go. Będąc w Ośrodku Wypoczynkowym Natura Tour „Sopot Kamienny Potok” w Gdyni watro udać się na krótki spacer i pogrążyć się na chwilę w zadumie nad przemijaniem.

 

Anna Szklarska