Grudniowe przysmaki

Przygotowania do świąt

 

Grudzień w moim domu pachnie piernikami.

 

 

Piekła je (zawsze w grudniu) moja babcia, potem mama, teraz piekę ja i moja córka. Z ciasta piernikowego robimy krajankę, drobne pierniczki w lukrze lub w czekoladzie albo placek przekładany masą marcepanową lub powidłami. Kiedy dzieci były małe, przygotowywałam dla nich bajkowe domki z piernika. 

 

 

Wszystkie te wyroby są absolutnie wyjątkowe.

Nigdy nie rezygnuję także z dekorowania choinki pierniczkami w kształcie serduszek, choinek, bałwanków, koników na biegunach…

 

 

Te ostatnie nie dość, że są prawdziwą ozdobą drzewka, to jeszcze dodatkowo nadają mu cudny, świąteczny zapach.

Prawie każda rodzina ma swoją ulubioną recepturę wypieku tych przysmaków, ale miód

 

 

i przyprawy korzenne są obowiązkowe.

 

W internecie znajdziemy różne przepisy na pierniki: szybkie, łatwe, błyskawiczne…

Wypróbowałam różne i z całą pewnością mogę stwierdzić, że na święta najlepsze będą pierniczki tradycyjne wg przepisu babci Feli. Może trochę więcej starań i pracy, ale efekt obłędny!

 

Podaję nasz rodzinny przepis:

 

1 kg mąki wrocławskiej (część można zastąpić mąką żytnią)

400 g miodu lipowego

1 szklanka cukru

250 g smalcu

2 jaja

1 łyżeczka kakao

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka amoniaku spożywczego

1 łyżeczka sody oczyszczonej

Przyprawy – po łyżeczce: cynamon, goździki mielone, ziele angielskie, kardamon, anyż, goździki, kolendra, imbir

sól

1 filiżanka kawy

A jak to wszystko połączyć?

Białka trzeba ubić, dodać amoniak i odstawić w ciepłe miejsce.

Przyprawy najlepiej utłuc w moździerzu.

Z połowy cukru zrobić karmel

 

 

 i rozprowadzić go filiżanką kawy.

Miód roztopić (o tej porze roku dobry miód jest już skrystalizowany), dodać drugą połowę cukru, sodę i podgrzewać mieszając, aż piana zacznie się złocić.

 

 

Potem dodać smalec, przyprawy i gorącą kawę z karmelem (robimy to w dużym garnku, bo kipi).

W tym momencie można dodać odrobinę koniaku.

Do miski przesiewamy mąkę, kakao, sól, proszek do pieczenia i - po wymieszaniu – wolno wlewamy gorącą masę z garnka.

 

 

Po wymieszaniu dodajemy żółtka i – na koniec – pianę z amoniakiem.

Wyrobione ciast odkładamy na kilka godzin, ponieważ musi ono „odpocząć”.

Dopiero potem wałkujemy i wykrawamy ciasteczka.

 

 

Pierniczki układamy na blaszce wyłożonej papierem

 

 

i pieczemy.

 

 

Upieczone smakołyki musimy pozostawić do wystudzenia.

 

 

Na koniec lukrujemy i dekorujemy kolorowym lukrem i posypkami

 

 

lub czekoladą.

 

 

Kontrowersyjny jest dodatek chemicznych środków spulchniających. Nie znalazłam nigdzie przepisu na pierniki bez sody, amoniaku czy proszku do pieczenia. Starajmy się jednak

dodawać spulchniacze z rozwagą i umiarem.

 

A skąd  nazwa piernik? Podobno od słowa „pierny” czyli pieprzny, co wiąże się – zapewne- z dużą ilością przypraw w składzie.

W Polsce pierwsze pierniki zaczęto wypiekać już ponad 250 lat temu w Toruniu. Toruń – jak wiadomo - do dziś słynie z tych wyjątkowych przysmaków. Tam też,  we wnętrzach dawnej fabryki pierników Gustawa Wessego, możemy zwiedzić muzeum piernika.

 

Źródło: www.muzeumpiernika.pl

 

 

W XVII w. pierniki uznawano za lek skuteczny na liczne choroby i sprzedawano w aptekach. Biorąc pod uwagę skład przysmaku, i  w porównaniu z innymi wyrobami cukierniczymi, uznać go można za wyrób o dość dużej wartości odżywczej, dlatego z czystym sumieniem możemy polecić je dzieciom.

Pierniczków nie zabraknie na pewno w ośrodkach wypoczynkowych Natura Tour, które organizują dla swoich klientów pobyty świąteczne.

 

 

 Anna Szklarska