Prezent na zdrowie!

dr hab. Violetta Dymicka-Piekarska radzi

 

Ostatni artykuł poświęciłam nowotworom typowo „męskim”, dziś będzie o nowotworach „kobiecych”. Nowotwory narządów płciowych (włączając raka piersi) są najczęstszymi nowotworami u kobiet. Stanowią one ok. 50 % wszystkich nowotworów złośliwych kobiet. Według raportu Państwowego Zakładu Higieny 2013 roku rak piersi zajmuje drugie miejsce po nowotworach płuc i stanowi blisko 20% wszystkich nowotworów u kobiet. Na czwartym miejscu znajduje się rak szyjki macicy (ok. 7%), nieco niżej rak jajnika i pozostałych narządów rozrodczych  żeńskich - jajowodów, pochwy i sromu oraz trzonu macicy.

Rokowanie i skuteczność leczenia, tak jak przy innych nowotworach, zależą od wczesnego rozpoznania. Niektóre z tych nowotworów lekarz może rozpoznać podczas rutynowego badania ginekologicznego. Inne wymagają badań dodatkowych np. USG, cytologii, kolposkopii czy prześwietlenia. Tak naprawdę to od nas kobiet zależy czy nie zlekceważymy pewnych niepokojących i niecodziennych objawów jak np. ból w podbrzuszu, bóle krzyża, krwawienia między miesiączką lub w okresie menopauzy.

Rak jajnika najczęściej występuje u kobiet po menopauzie. Do czynników sprzyjających jego rozwojowi należą: ilość i częstość owulacji, czynniki genetyczne (mutacje BRCA 1 i 2, zespół Lyncha, rodzinne występowanie niepolipowatego raka okrężnicy) i czynniki hormonalne. Zwiększone ryzyko związane jest także z doustną antykoncepcją oraz hormonalną terapią zastępczą po menopauzie. Rak jajnika częściej występuje u kobiet, które nie rodziły. Co roku notuje się ponad trzy tysiące nowych zachorowań, z czego aż ponad dwa tysiące kobiet umiera! To straszna tendencja, a jej główną przyczyną jest zbyt późne rozpoznanie. Niestety rak jajnika na początku choroby jest praktycznie bezobjawowy lub objawy są mało charakterystyczne. Do nietypowych symptomów związanych z tym nowotworem należą m. in.: zaparcia, wzdęcia oraz powiększenie obwodu brzucha (!) - wyglądają jak niestrawność i nawet lekarzowi mogą się wydać błahymi i zostać zlekceważone. Aż 80 % nowotworów jajnika wykrywanych jest w III i IV stopniu zaawansowania a 5 – letnia przeżywalność jest jedynie rzędu 20-30%. Bardziej charakterystyczne objawy raka jajnika pojawiają się, gdy guz znacząco urośnie i uciska na sąsiednie narządy – pęcherz moczowy, macicę lub pochwę. Pojawia się wówczas krwawienie z dróg rodnych, a nawet wodobrzusze. Rozpoznanie w tym okresie niestety nie gwarantuje wyleczenia.

Dlatego wydaje się, że najważniejsza w przypadku tego nowotworu jest i powinna być profilaktyka!

W tzw. profilaktyce pierwotnej szczególną uwagę kładzie się na utrzymanie prawidłowej masy ciała, znamiennie częściej rak jajnika występuje u kobiet z BMI (body mass index) >30 kg/m2, a więc otyłych niż z prawidłowym BMI. Bardzo ważna w przypadku tych nowotworów jest higiena, a także sposób odżywiania. Z kolei tzw. profilaktykę wtórną stosuje się u kobiet z mutacją BRCA 1 i u takich, u których nowotwory jajnika występowały w rodzinie. Obejmuje ona regularne badania ginekologiczne, USG przezpochwowe, a po 30 roku życia badanie tzw. markera nowotworowego charakterystycznego dla raka jajnika czyli CA 125. Należy pamiętać, że czułość i swoistość markera CA 125 nie są wystarczające do wykrycia czy zróżnicowania złośliwości zmiany nowotworowej. Aczkolwiek im wyższe stężenie CA 125 we krwi (norma < 35 U/ml), tym bardziej zaawansowany nowotwór. Podwyższony poziom CA 125 występuje jednak nie tylko w raku jajnika, ale także w endometriozie i mięśniakach macicy.  

 Od kilku lat dostępny jest nowy marker raka jajnika, z którym wiąże się duże nadzieje na poprawę diagnostyki - antygen HE 4 (ang., Human epidydimis protein 4). Badanie to jest bardziej specyficzne dla raka jajnika niż CA 125. HE 4 może być wykrywany we krwi już w bardzo wczesnym stadium raka (I i II stopniu zaawansowania), kiedy to marker CA 125 jest jeszcze nieoznaczalny. HE 4 używany jest także do monitorowania leczenia i wykrycia ewentualnej wznowy raka jajnika.

Najnowsze badanie to tzw. algorytm ROMA (ang., Risk of Ovarian Malignancy Algorithm). Badanie to polega na wyliczeniu ryzyka wystąpienia raka nabłonkowego jajnika na podstawie stężenia HE 4 i Ca 125 z uwzględnieniem statusu menopauzalnego pacjentki. 

My kobiety jesteśmy bardziej wyczulone na zmiany pojawiające się w naszym organizmie, niż mężczyźni.  Nie bagatelizujmy ich i nie wstydźmy się!  

Może dobrym prezentem na Święta będzie badanie laboratoryjne? Oznaczenie markera Ca 125, HE 4 lub algorytmu ROMA kosztuje od 30 do ok. 100 złotych, ale wczesne wykrycie raka jajnika będzie bezcenne.

dr hab. Violetta Dymicka-Piekarska